Migracja zrobiona poprawnie, a strony wypadły z indeksu: przeprowadzka jako test jakości

Przekierowania działają, zmiana adresu zgłoszona, a Google po czterech miesiącach indeksuje tylko stronę główną. Pokazujemy dwa udokumentowane przypadki z października 2026 roku i jak sprawdzić, który dotyczy Twojej strony.

Aktualizacja: Zespół Search Experts

Ilustracja: robot przenosi paczki ze starego domu do nowego po prostym moście, a przy nowych drzwiach każda paczka trafia na wagę
Spis treści
  1. Krótka odpowiedź
  2. Przypadek: 98% adresów poza indeksem po poprawnej przeprowadzce
  3. Hipoteza Marie Haynes i co mówi o tym Google
  4. Drugi scenariusz: po czterech miesiącach Google wraca do starej domeny
  5. Jak sprawdzić, który przypadek dotyczy Ciebie
  6. Co zrobić w każdym z przypadków
  7. Czego jeszcze nie wiadomo (stan na 29.10.2026)

Nowa domena nie wchodzi do indeksu?

Jak przeprowadzamy migrację

Krótka odpowiedź

Jeśli przeprowadzka na nową domenę była zrobiona zgodnie z instrukcją Google, a po kilku miesiącach większość stron ma w Search Console status „Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana”, warto rozważyć między innymi dwie przyczyny. Pierwsza: Google nie skończył przetwarzać zmiany. John Mueller z Google napisał w październiku 2026 roku, że czasem pełne przetworzenie zmian trwa wyjątkowo długo. Druga to hipoteza Marie Haynes: przeprowadzka sprawia, że Google ocenia jakość serwisu od nowa i surowiej niż wcześniej.

Search Console daje wskazówki, który przypadek jest bardziej prawdopodobny, ale same statusy nie rozstrzygają przyczyny. Jeśli Google nadal traktuje stare adresy jako kanoniczne, według nas najpierw trzeba sprawdzić przeprowadzkę. Jeśli uznaje nowe, a strony i tak nie trafiają do indeksu, według nas więcej wskazuje na ocenę treści.

Przypadek: 98% adresów poza indeksem po poprawnej przeprowadzce

13 października 2026 roku Marie Haynes, konsultantka SEO pracująca w branży od 2008 roku, opisała blog o tematyce hobbystycznej, który przeniósł się na nową domenę. Według niej właściciel zrobił wszystko poprawnie: zgłosił zmianę adresu w Search Console, starannie przygotował przekierowania, poprawił linki wewnętrzne, upewnił się, że Google może skanować nowy serwis, i przygotował nową mapę witryny.

Efekt w raporcie Indeksowanie stron: 98% adresów niezindeksowanych, około 1,9 tys. stron poza indeksem i 33 w indeksie. Sprawdzenie pojedynczych adresów pokazało coś gorszego: także te 33 strony w rzeczywistości nie były zindeksowane. Wszystkie miały status „Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana”. Google je więc znalazł, pobrał i zdecydował, że ich nie zindeksuje.

Haynes wykluczyła ręczne działania i duplikację. Najważniejszy szczegół: Google prawidłowo uznawał nowe adresy za kanoniczne, a stare strony poprawnie na nie przekierowywały. Po czterech miesiącach w indeksie była tylko strona główna.

Dwa fakty z tła: serwis od około roku powoli tracił widoczność jeszcze na starej domenie, a Haynes oceniła jego treści jako dobrze napisane i wyczerpujące, ale wnoszące bardzo mało w porównaniu z tym, co już jest na innych stronach.

Hipoteza Marie Haynes i co mówi o tym Google

Hipoteza (nie stanowisko Google): zmiana domeny uruchamia nową ocenę jakości serwisu, a wymagania Google co do tego, co warto zindeksować, są dziś wyższe niż wtedy, gdy stara domena budowała pozycje. Na pytanie, dlaczego ta sama treść wystarczała na starej domenie, odpowiada, że gdyby Google zastosował nowe wymagania naraz do wszystkich serwisów, większość z nich straciłaby widoczność. Haynes pisze wprost, że nie umie tej teorii udowodnić i publikuje ją, żeby wywołać dyskusję.

Co jest w dokumentacji Google:

  • Pomoc do narzędzia sprawdzania adresów URL (wersja angielska) wymienia warunki zindeksowania poprawnej strony. Jeden z nich brzmi: jakość strony musi być na tyle wysoka, żeby uzasadniała zindeksowanie.
  • Ta sama pomoc zastrzega, że test wersji opublikowanej sprawdza tylko, czy Google ma dostęp do strony, i że żaden test nie gwarantuje trafienia do indeksu.
  • Poradnik Google o przydatnych treściach opisuje cechy dobrej treści głównej: nakład pracy, oryginalność, umiejętności autora i rzetelność. Oryginalność to według Google stopień, w jakim treść daje unikalne informacje lub perspektywy, których nie ma jeszcze na innych stronach.
  • Raport Indeksowanie stron mówi o statusie „zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana”, że strona może zostać zindeksowana w przyszłości albo nie i nie trzeba jej ponownie zgłaszać.

Czego Google nie mówi: w sprawdzonych przez nas źródłach Google nie znaleźliśmy informacji, że przeprowadzka uruchamia ponowną ocenę jakości. Dokumentacja przenoszenia witryny w ogóle nie porusza tematu jakości. Barry Schwartz z Search Engine Roundtable w relacji z tej dyskusji dopuścił też inne wytłumaczenie: być może problem leży po stronie Google.

Drugi scenariusz: po czterech miesiącach Google wraca do starej domeny

Dwa dni wcześniej, 11 października 2026 roku, właściciel innego serwisu opisał na Reddicie odwrotny obraz. Zmienił nazwę i domenę na początku roku, ustawił przekierowania i zmianę adresu. Ruch wrócił około kwietnia, nowa domena miała około 5 000 wyświetleń dziennie. Cztery miesiące później ponad 5 000 stron nowej domeny przeszło w status „zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana”, nowa domena spadła do około 20 wyświetleń tygodniowo, a Google znowu zaindeksował starą domenę.

John Mueller z Google odpowiedział w wątku, że czasem pełne przetworzenie zmian trwa wyjątkowo długo. Dodał wskazówkę: Google zauważył, że pomaga zgłoszenie zmiany adresu w Search Console dla wersji z www i bez www, i dlatego jakiś czas temu poprawił dokumentację. Dziś pomoc Search Console mówi, że narzędzie nie przenosi subdomen, także www, więc zmianę trzeba zgłosić dla każdego wariantu starej domeny, nawet nieużywanego.

Roger Montti z Search Engine Journal potraktował ten przypadek jako spór o adres kanoniczny i wymienił typowe powody, dla których Google trzyma się starej domeny: linki w menu, stopce i treści wpisane na sztywno ze starą domeną, przekierowanie ustawione u rejestratora domeny, które gubi ścieżki adresów, brak certyfikatu SSL na starej domenie, łańcuchy przekierowań, stara domena w mapie witryny i linki z zewnątrz prowadzące do jednej wersji. To lista autora, nie Google.

Różnica między przypadkami jest ważna. Tu Google wrócił do starych adresów, co według nas wskazuje na niedokończoną przeprowadzkę. U Haynes Google uznał nowe adresy za kanoniczne i mimo to nie indeksował stron.

Jak sprawdzić, który przypadek dotyczy Ciebie

Raczej technika albo niedokończona przeprowadzka

  • Google traktuje stare adresy jako kanoniczne
  • stara domena wraca do wyników
  • zmiana adresu zgłoszona tylko dla jednej wersji: z www albo bez www
  • w mapie nowej witryny lub w linkach wewnętrznych zostały stare adresy
  • dużo adresów ze statusem „Strona wykryta – obecnie niezindeksowana”: sprawdź serwer i to, czy Google chce skanować te treści

Raczej ocena samych treści (hipoteza)

  • Google uznaje nowe adresy za kanoniczne i mimo to ich nie indeksuje
  • prawie wszystkie adresy mają status „Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana”
  • test wersji opublikowanej nie pokazuje błędów
  • widoczność spadała już przed przeprowadzką
  • treści mówią to samo co dziesiątki innych stron
Dwa obrazy w Search Console po poprawnej zmianie domeny. Lewy każe najpierw sprawdzić technikę. Prawy według hipotezy Marie Haynes wskazuje na pracę nad treścią, ale to sygnały do dalszej analizy, nie ustalona przyczyna.
  1. Sprawdź adres kanoniczny. Wpisz kilka ważnych starych adresów w narzędziu do sprawdzania adresów URL w usłudze starej domeny. Jeśli są zindeksowane, a w polu „Adres kanoniczny wybrany przez Google” widać stary adres, Google nadal traktuje starą domenę jako główną. Sprawdź też nowe odpowiedniki: jeśli mają status „Duplikat, wyszukiwarka Google wybrała inną stronę kanoniczną niż użytkownik”, odczytaj wybrany adres. Dopiero adres ze starej domeny prowadzi do tego samego wniosku. Pole z kanonicznym adresem jest wypełnione tylko dla danych zindeksowanych. Jak czytać wyniki tego narzędzia, opisujemy w tekście o sprawdzaniu adresu URL w Search Console.
  2. Policz statusy. W raporcie Indeksowanie stron nowej domeny porównaj adresy „wykryte” i „zeskanowane”. Według Google strona wykryta nie została jeszcze pobrana, czyli problem dotyczy skanowania. Strona zeskanowana została pobrana, ale na razie nie trafiła do indeksu. Według Google może zostać zindeksowana w przyszłości albo nie. O drugim statusie piszemy szerzej w tekście o stronach zeskanowanych, ale niezindeksowanych.
  3. Zajrzyj do starej usługi. Stare adresy powinny mieć status „Strona zawierająca przekierowanie”. Jeśli są znowu zindeksowane, wracasz do punktu pierwszego.
  4. Sprawdź warianty domeny. Zmiana adresu musi być zgłoszona dla starej domeny z www, bez www i dla innych subdomen. Każdy wariant musi być zweryfikowany w Search Console.
  5. Uruchom test wersji opublikowanej. Jeśli pokazuje błąd, szukaj przyczyny technicznej. Brak błędów oznacza tylko, że Google ma dostęp do strony.
  6. Cofnij się w czasie. W raporcie Skuteczność starej domeny zobacz wyniki z kilkunastu miesięcy przed przeprowadzką. Według nas spadek, który zaczął się wcześniej, przemawia za oceną treści. Serwis z przypadku Haynes tracił widoczność od roku.

Dodatkowa wskazówka: według autora jednego z opisanych w 2026 roku przypadków Bing po trzech tygodniach odzyskał 80% wcześniejszego ruchu, a do dnia publikacji wpisu doszedł do 116%. Google po około pół roku dawał 19% dawnych kliknięć, choć 192 z 215 adresów z mapy witryny były zindeksowane. Powrót wyników w Bingu to dodatkowa wskazówka, ale według nas nie wystarcza do oceny przeprowadzki w Google. Dostęp Googlebota, przekierowania i wybór adresów kanonicznych sprawdź osobno. To obserwacja z jednego przypadku.

Co zrobić w każdym z przypadków

Gdy winna jest technika

Popraw to, co znalazłeś: zgłoś zmianę adresu dla brakujących wariantów, usuń stare adresy z mapy nowej witryny i linków wewnętrznych, skróć łańcuchy przekierowań do jednego kroku. Osobna mapa starych adresów może służyć do obserwowania postępu przeprowadzki. Pełną procedurę przeprowadzki opisujemy w tekście o tym, jak zmienić domenę bez utraty widoczności, a zmianę adresów w obrębie jednej domeny w tekście o zmianie adresów URL. Potem daj Google czas. Według dokumentacji mała i średnia strona przenosi się zwykle w kilka tygodni, większe dłużej, a przypadki z 2026 roku pokazują, że bywa to kilka miesięcy.

Gdy wszystko wskazuje na ocenę treści

Jeśli hipoteza Haynes jest trafna, wielu takim serwisom poprawki techniczne nie pomogą. Haynes radzi:

  • przejrzeć strony, które przed przeprowadzką radziły sobie najlepiej, i dla każdej poszukać tego, co możesz dodać z własnego doświadczenia i wiedzy, a czego nie ma jeszcze w sieci;
  • przygotować kilka naprawdę oryginalnych tekstów, które wnoszą coś nowego;
  • w skrajnym przypadku zacząć od nowa na nowej domenie z nowymi treściami.

Nie zgłaszaj w kółko tych samych adresów do indeksowania. Przy statusie „Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana” Google pisze, że nie trzeba ich ponownie zgłaszać, bo zostały już pobrane.

Jeśli po kilku miesiącach nie wiesz, który scenariusz dotyczy Twojej strony, warto oddać analizę komuś, kto przeprowadza migracje stron i zna oba obrazy z Search Console.

Czego jeszcze nie wiadomo (stan na 29.10.2026)

  • Nie znaleźliśmy publicznego stanowiska Google wobec hipotezy, że przeprowadzka wywołuje ponowną ocenę jakości.
  • Nie wiadomo, czy taka ocena dotyczyłaby każdej strony osobno, czy całego serwisu. Haynes przyznaje, że sama tego nie wie.
  • W sprawdzonych publikacjach i odpowiedziach w wątku nie znaleźliśmy informacji, jak zakończyły się oba przypadki: blog z 98% adresów poza indeksem i serwis, któremu Google przywrócił starą domenę.
  • Mueller nie podał, kiedy Google poprawił dokumentację w sprawie wersji z www i bez www.

Haynes nie wyklucza, że podobnie surową ocenę przyniesie kiedyś aktualizacja podstawowa algorytmu, także serwisom, które się nie przeprowadzają. Jeśli planujesz zmianę domeny, a widoczność od miesięcy spada, sprawdź najpierw treści.

Jak przeprowadzamy migrację

Kiedy potrzebny jest specjalista

Nowa domena nie wchodzi do indeksu? Sprawdzimy, czy przeprowadzka jest dokończona technicznie, a jeśli tak, ocenimy treści, które Google odrzuca.

Jak przeprowadzamy migrację

Najczęstsze pytania

Dlaczego po zmianie domeny strony mają status „zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana”?

Google pobrał strony i na razie ich nie zindeksował. Przyczyną może być niedokończone przetwarzanie przeprowadzki, problem z adresami kanonicznymi albo, według hipotezy Marie Haynes, surowsza ocena jakości treści po zmianie domeny.

Czy migracja domeny powoduje ponowną ocenę jakości strony?

Nie znaleźliśmy potwierdzenia ze strony Google. To hipoteza Marie Haynes z października 2026 roku, oparta na przypadkach, w których technicznie poprawna przeprowadzka zostawiła większość stron poza indeksem.

Ile może trwać przeprowadzka domeny w Google?

Według dokumentacji Google mała i średnia strona przenosi się zwykle w kilka tygodni. W 2026 roku opisano przypadki, w których po czterech miesiącach przeprowadzka nadal nie była zakończona. John Mueller przyznał, że czasem przetworzenie zmian trwa wyjątkowo długo.

Czy zmianę adresu trzeba zgłosić osobno dla www i bez www?

Tak. Narzędzie zmiany adresu nie przenosi subdomen, także www. Google zaleca zgłoszenie dla wszystkich zweryfikowanych wariantów starej domeny, nawet tych, których nie używasz.

Dlaczego Google pokazuje starą domenę kilka miesięcy po migracji?

Roger Montti z Search Engine Journal proponuje sprawdzić, czy chodzi o spór o adres kanoniczny: Google nadal uznaje stare adresy za główne. To hipoteza, nie potwierdzona przyczyna. Jako możliwe przyczyny Montti wymienia brak zmiany adresu dla jednego z wariantów domeny, stare adresy w mapie witryny lub w linkach wewnętrznych oraz łańcuchy przekierowań.

Czy prośba o zindeksowanie pomoże stronom po migracji?

Przy statusie „zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana” Google pisze, że nie trzeba ponownie zgłaszać adresu. Strona została już pobrana. Strona może zostać zindeksowana później. Jeśli analiza wykaże problem techniczny albo słabą treść, popraw ten element.

Przeczytaj też

Źródła